Strona główna Działy Relacje z gier Relacja z rozgrywki w Muzoeum II Wojny Światowej

Ten temat zawiera 0 odpowiedzi, i ostatnio został zaktualizowany przez  J23 1 year temu.

Widoczne posty: 1 (1 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #642 Odpowiedz

    J23
    Keymaster

    Cóż, świetna gra. Rozbudowana, ale stosunkowo logiczna (z małymi wyjątkami). Naprawdę ekstraklasowa gra przygodowa, zawierająca wszystko, co najlepsi przedstawiciele gatunku mieć powinni.

    Choć setup jest morderczy (30 min dla pojedynczej osoby) i na stole mamy mnóstwo różnego rodzaju elementów wpływających na przebieg rozgrywki, wszystko wydaje się być stosunkowo spójne. Są żetony przedmiotów, zapewniających drobne bonusy do statystyk, a czasem także możliwość jakieś ekstra efekty czy nowe możliwości (różne rodzaje broni, albo przedmioty wartościowe). Są karty reakcji – garstki piasku w tryby posunięć przeciwnika. Niby ich efekty są drobne, ale potrafią być cholernie irytujące. Są karty lokacji – trudniejsze do odpalenia, ale mogą wywrócić sytuacje w grze do góry nogami. Są wreszcie karty misji, które nadają bohaterom nieco indywidualnego rysu. Jakby tego było mało, na planszy mnożą się żetony zagrożeń, o bardzo zróżnicowanych efektach. Wszystko razem pozwala wymyślać naprawdę interesujące, epickie kombosy, tworzące narrację rodem z Klossa. Co więcej: mam wrażenie, że nawet po wielu rozgrywkach możemy być wciąż zaskakiwani jakimś sprytnym, efektownym zagraniem, co jest właściwością najlepszych przygodówek.

    System jest niesłychanie pojemny i elastyczny, co zresztą twórcy wykorzystują. Na razie to moja druga rozgrywka w pierwszy filmowy scenariusz (Wiem kim jesteś), ale gdy popatrzyłem na pozostałe (kolejne dwa w instrukcji i kilka następnych na stronie internetowej), widzę ogrom pomysłów, jakie mechanika Stawki pozwala realizować. Akcje dywersyjne i zamachy? Proszę bardzo. Brawurowe ucieczki – nie ma sprawy. Szukanie podwójnych agentów, blef i dedukcja – jak najbardziej.

    Dziś była następująca sytuacja: siatka kierowana przez Agenta J-23 zdobyła informacje, które muszą być nadane do centrali. Udało się ukryć do ostatniego momentu lokalizacje radiostacji. Wreszcie trzeba jednak nadawać, co automatycznie zdradza pozycje radiostacji Niemcom. Do kamienicy zbliża się złowieszczy Stedtke, z zamiarem aresztowania nadających (Jacek i Irena). Ma wystarczająco dużo punktów akcji w tym etapie, żeby zaaresztować oboje. Może mu się to oczywiście nie udać (rzuty kośćmi), ale po co liczyć na bezduszne kości. Polacy, dzięki odpowiedniemu przygotowaniu na taką sytuację, mogą próbować przeszkodzić mu na różne osoby. Zamieszanie na ulicy zabierze mu punkty akcji, przez co nie będzie mógł przeprowadzić aresztowań. Chce odrzucić żeton zagrożenia z takim zamieszaniem? Na taką okazję dobrze trzymać kartę, uniemożliwiająca mu odrzucenie i nakazującą rozpatrzenie polskiego żetonu zagrożenia. A może inaczej? Może Jacek zaczają się na ulicy i zastrzelą Stedtkego ze zdobytej wcześniej broni, i dzięki przygotowanej wcześniej misji? A może nie na ulicy, lecz w lokalu, z pistoletu, dzięki karcie reakcji, umożliwiającej własną aktywację i przeprowadzenie akcji w trakcie aktywacji Stedtkego, gdy ten, pewny siebie, zabierał będzie się do aresztowań. A może po drodze zaczepi go jednak Kloss, i namówi na kieliszek zdobycznej Whisky (ponownie – zatrzymanie aktywacji). To mi przyszło do głowy na gorąco, po rozgrywce. Pewnie coś by się jeszcze udało wymyślić dzięki kartom lokacji, jakąś zamianę, podmianę itp itd

    Cieszę się, że mamy tę grę w naszym muzealnym zasobie – gorąco zachęcam kolejnych uczestników spotkań, do zapoznania się ze Stawką. Naprawdę warto 🙂

Widoczne posty: 1 (1 w sumie)
Odpowiedz na: Relacja z rozgrywki w Muzoeum II Wojny Światowej
Twoje informacje: